Menu
Technologia i Innowacje

Starlink w Leuk: 40 anten budzi sprzeciw

23 maja 2026

Starlink w Leuk: 40 anten budzi sprzeciw

W górnej części wsi Leuk w kantonie Wallis planowane jest postawienie czterdziestu anten naziemnej stacji systemu Starlink. Firma SpaceX, należąca do Elona Muska, chce tam zbudować jedną z większych stacji łączących satelity z Internetem. Anteny mają służyć do przesyłu danych między satelitami a siecią naziemną.

W czerwcu 2025 roku miejscowa lekarka Hanna Schnyder-Etienne dowiedziała się o projekcie z lokalnej gazety. Razem z byłym wspólnikiem z praktyki, Romanem Kuonenem, założyli stowarzyszenie „Verein zum Schutz vor Satellitenstrahlung Region Leuk”. Organizatorem protestów i petycji była także organizacja Campax. Grupa zebrała w internecie prawie 15 000 podpisów i piętnastu mieszkańców pojechało do Bernie, aby przekazać petycję kanclerstwu federalnemu.

Gmina Leuk wydała pozwolenie na budowę działki nr 4530. W decyzji budowlanej gmina powołała się między innymi na „Hochfrequenzstudie”, czyli badanie częstotliwości wykonane przez SpaceX. Według tego badania anteny mają pracować w granicach przyjętych norm bezpieczeństwa dla promieniowania elektromagnetycznego.

Przeciwnicy projektu kwestionują to badanie. Mówią, że było przygotowane przez inwestora, więc nie jest niezależne. Zwracają też uwagę, że badanie odnosiło się do jednej anteny, a nie do czterdziestu razem. Z tego powodu stowarzyszenie wniosło odwołanie do kantonu Wallis. W systemie prawnym Szwajcarii takie odwołanie nazywa się Einsprache. Kanton ma teraz sprawdzić, czy decyzja gminy jest zgodna z prawem.

Do czasu decyzji kanton zawiesił realizację projektu. Może się zdarzyć kilka wyników. Kanton może utrzymać pozwolenie, może je zmienić poprzez wymogi techniczne, albo może je unieważnić. Jeśli któraś ze stron się nie zgodzi, sprawa może trafić do Sądu Federalnego (Bundesgericht). To ostatnia instancja.

W debacie pojawiają się trzy główne wątki. Pierwszy to zdrowie publiczne. Przeciwnicy mówią o możliwych skutkach promieniowania i cytują badania na zwierzętach. Zwolennicy pokazują normy bezpieczeństwa i argumentują, że anteny będą działać w dopuszczalnych limitach. Drugi wątek to bezpieczeństwo i polityka. Niektórzy obawiają się, że stacja może mieć znaczenie strategiczne. Trzeci wątek to korzyści ekonomiczne. Gmina i inwestor wymieniają nowe miejsca pracy i inwestycje.

W kwestii norm bezpieczeństwa warto przypomnieć proste fakty. Wiele krajów stosuje wytyczne organizacji międzynarodowych, takich jak ICNIRP. Te wytyczne określają limity pola elektromagnetycznego. Raport SpaceX mówi, że anteny mieszczą się w tych limitach. Krytycy chcą jednak badań niezależnych i analiz efektów kumulacyjnych wielu anten.

Co to oznacza dla mieszkańców? Przez najbliższe tygodnie projekt pozostanie w zawieszeniu. Mieszkańcy mogą czekać na decyzję kantonu. Mogą też przygotować dalsze odwołania. Jeśli pozwolenie zostanie utrzymane, inwestycja może przynieść pracę i większy ruch w okolicy. Jeśli zostanie cofnięte, projekt zatrzyma się lub będzie musiał zostać zmieniony.

Sprawa łączy lokalne procedury budowlane z pytaniami o technologię i zdrowie. Pokazuje też, jak społeczność reaguje na duże inwestycje. Decyzję kantonu oczekuje się w ciągu lata. Do czasu tej decyzji temat będzie przedmiotem dalszych debat i ewentualnych procesów sądowych.

— Paweł

Źródło: nzz.ch

Zobacz również